Rodzice
Facebook
Udostępnij
LICZNIK ODWIEDZIN
598686
DzisiajDzisiaj231
WczorajWczoraj318
Ten tydzieńTen tydzień231
Home Aktualności Nowy początek 2012/13

Nowy początek 2012/13


„O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju![RzN](...)
Z dawna byłeś niebieskim oznajmiony cudem
I poprzedzony głuchą wieścią między ludem;
Ogarnęło Litwinów [Strachowian] serca z wiosny słońcem
Jakieś dziwne przeczucie, jak przed świata końcem,
Jakieś oczekiwanie tęskne i radosne...„

 

Początek roku szkolnego jest zwiastowany z różnych stron. Najbardziej mnie zaciekawiło w tym roku, dlaczego w kościele, i dlaczego u nas – i nie tylko – jest to (wybrzmiewa) jak święto?

Co to było właściwie? - co nam się zdarzyło 3 września. Urzędowy początek (zwykle byle jaki), czy rzeczywiste święto początku, eucharystyczne i wspólnotowe ponad granicami czasu i przestrzeni?

 

Sięgnę do ksiąg onegoż początku zapisów, nie będę 'zbłądzony', to droga pewna, obiektywnie dana.

 

W liturgii słyszeliśmy:

„[By] mowa i nauki [jego, nasze, wasze] nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy [faktycznej]... [bo] Duch Pański spoczywa na [Nim i na każdym ochrzczonym, który jest dalej posłany], aby ubogim niósł dobrą nowinę.”

 

Ksiądz proboszcz Mieczysław rozwinął sytuację nowego początku i słowa natchnione w kazaniu, w naukę dla nas: małych, dużych uczniów i dorosłych nauczycieli, rodziców, pracowników – w pytaniu „Czy warto chodzić do szkoły?”.

 

Ponieważ nie rozstaję się z kartka i długopisem także na mszy (to moje paramenty para-liturgiczne) mogę zacytować więcej - „Człowiek ma być mądry i dobry. CO ZNACZY BYĆ MĄDRYM?... Znamy laptopy, Internet, siebie? - z tym gorzej – a Jezusa, czy znamy?... Jest sens się uczyć...”

Ksiądz proboszcz (też jeszcze nowy, ma dopiero dwa miesiące nowej posługi) wspomniał swoich 20 lat spędzonych w różnych szkołach i dał swoje osobiste świadectwo - WARTO BYŁO.

 

Modlitwa powszechna  i komentarz do procesji z darami zawsze zbiera w jedno Słowo Życia i nasze życie szkolno-gminno-wspólnotowe. Jest też zawsze najpierw upowszechniona liturgicznie głosem uczniów, rodziców, nauczycieli od pulpitu, a po mszy wywieszona w Internecie, na stronie Agatologii (nauka o dobru), by trwała i w ten sposób.

 

Wychodząc z kościoła za sztandarem Zespołu Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej dzieliliśmy się cząstką chleba wileńskiego „od Matki Bożej Ostrobramskiej” przywiezionego STAMTĄD osobiście z „Niezwykłej Trzydniówki” szkoleniowo-integracyjnej zespołu ludzi z Zespołu Szkół RzN, branego z dwóch talerzy trzymanych przez wychowawczynie, w tym jednego drewnianego rzeźbionego w snop, kosę, cep i pług, z napisem „czem chata bogata tem rada”. Potem przeszliśmy obok figury papieża-Polaka bł. JPII ze wzrokiem utkwionym w początki tajemnicy poczęcia i życia czwartego – ukochanego – wieszcza Cypriana (po domowemu).

 

A potem ujrzałem (i sfotografowałem) pochód naszej wspólnoty szkolnej, idącej za sztandarem, z uczniami, ich rodzicami i młodszym rodzeństwem na wózkach, rowerach, na rękach – przez wieś gminną do szkoły. Wszystko jest na zdjęciach i w sercach „widzących”.

 

Po drodze z kościoła (miejsca naszego chrztu, sakramentów wszelkich, dziękczynienia, ofiary i cichej modlitwy) do szkoły mijamy, od trzech lat, Dęby Pamięci Katyńskiej, przy budynku Urzędu Gminy - starszego posterunkowego Wacława Piotrowskiego z Krawcowizny, przy wejściu do zespołu szkół, po lewej stronie, mając z prawej piękną, nową salę sportową – podpułkownika Kazimierza Jackowskiego (chrześniaka Bolesława Prusa, i założyciela Muzeum Technicznego w stolicy) związanego rodzinnie i letniskowo z Ogrodem i domem w Annopolu (u Matki Bożej Annopolskiej), którego kartka z Katynia się zachowała w Internecie, a także wierszyki dla siostry w kajecie rodzinnym.

Co było dalej – wiemy, bo uczestniczyliśmy, to jest nasze życie. Hymn odśpiewaliśmy, którego słów nigdy dość cytować - „z naszej ziemi się wywodził, tutaj stawiał pierwsze kroki... jak być człowiekiem, prawdy szukać w sobie, jak kochać Boga...”.

 

Wszystko jest na zdjęciach i na filmikach w Internecie, brak tylko naszych przeżyć osobistych (osobowych), każdy ma je w sobie, zechce, to się podzieli.

Potem było posiedzenie Rady Pedagogicznej pod przewodnictwem naszej dyrektorKGi, udokumentowane w Księdze Protokołów. Poznaliśmy się od-nowa po wakacjach, jest trzech nowych nauczycieli, pp. Ania, Monika, ks. Mieczysław, powiedzieliśmy sobie (wyznaliśmy) „dlaczego kochamy nasze przedmioty i co nas w nich urzekło”. Ustaliliśmy kalendarz dni powszechnych i nadzwyczajnych wydarzeń w trakcie nowego roku szkolnego we wspólnocie RzN. Zarysowaliśmy mapę życia szkolnego tworząc zespoły zadaniowo-problemowe.

 

Co jest (znów) tak fascynujące w rozpoczęciu roku szkolnego w Strachówce (Rzeczpospolitej Norwidowskiej)?

Dla mnie? - NOWY POCZĄTEK, w zgodzie ze starą mądrością/powiedzeniem „gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu”.

 

PS.

Aneksem do tego tekstu o początku, jest tekst w ostatnich – nomen omen – Faktach „Mury i fundamenty”, głownie cytowany tam tekst z 1907 „Spółczesne światopoglądy”.

Skanując zaś ten tekst wzrokiem dostrzegam wytłuszczenia i inne wyróżniki: „Niezwykła Trzydniówka” i „nowy ksiądz proboszcz”.

 

O innych spostrzeżeniach, związanych z rokiem szkolnym, bardziej urzędowych, jest tutaj.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Facebook Slide Likebox