Rodzice
Facebook
Udostępnij
LICZNIK ODWIEDZIN
675238
DzisiajDzisiaj194
WczorajWczoraj422
Ten tydzieńTen tydzień3117
Home Aktualności Książka na Kresy

Książka na Kresy

My, swoją polskość przyjmujemy jako coś naturalnego, nic nas nie kosztuje i rzadko o niej myślimy. Dla nich - być Polakiem - oznacza kłopoty  i szykany, dokonując takiego wyboru, zamykają sobie drogę do zdobycia dobrej pracy czy wykształcenia.

Polacy na Białorusi.

Żyją w kraju, w którym nie są przestrzegane prawa człowieka, rząd uznaje tylko kulturę rosyjską, znaczny procent społeczeństwa żyje bardzo biednie, osiągając dochody poniżej średniej krajowej.

Potrzebują naszej pomocy.

Klasa VI zainteresowała się działalnością Fundacji „Książka na Kresy” http://blogszostejklasy.blogspot.com/2013/10/ksiazka-na-kresy.html , wszyscy zaangażowali się w wykonanie i rozwieszanie plakatów, przygotowanie ulotek, nagłaśnianie akcji, zbiórkę książek, które za pośrednictwem Konsulatu Polskiego trafią do Związku Polaków na Białorusi, a potem do nielicznych polskich szkół i bibliotek. Swoje książki przynosili nauczyciele i uczniowie. Wręczali je nam, a czasem skromnie pozostawiali w pracowni komputerowej, na parapecie, przed drzwiami albo na szafce pod plakatem w części dla klas 0-3. Nie policzyliśmy ile ich było, ale możecie zobaczyć to na zdjęciach. Wszystkim bardzo, bardzo dziękujemy. Nadaliście sens pracy klasy VI.

7 listopada po książki przyjechali z Piotrkowa Trybunalskiego panowie Krzysztof Bartkowiak i Jarosław Bartkowiak, prezesi i założyciele Fundacji, którzy na spotkaniu ze starszymi klasami przypomnieli, dlaczego na Białorusi jest tak liczna Polonia, opowiedzieli o jej niełatwej sytuacji i przypomnieli, że stamtąd pochodzą tak wielcy Polacy jak Mickiewicz, Reytan, Kościuszko czy Czesław Niemen.

Ujęli nas swoją skromnością i absolutną bezinteresownością, a także patriotyzmem, który realizują pracą, nie wielkimi hasłami. Zapraszam do „polubienia” ich na Facebooku: https://www.facebook.com/KsiazkaNaKresy. Zrobiło to już kilkanaście osób z kręgu szkoły.

I na koniec prośba. W maju lub czerwcu ogarnie nas się szał zbiórki makulatury. Jeśli trafią się tam jakieś książki – powieści, podręczniki, słowniki itp. Może warto odżałować tych parę dekagramów i jeszcze raz zaprosić przedstawicieli Fundacji „Książka na Kresy”. Pomyślcie, że dla Polaków na Kresach są one cenniejsze niż możemy to sobie wyobrazić.

 

Emilia Badurek

 
Facebook Slide Likebox