Kim jest nauczyciel?

To pytanie kluczowe zadałam sobie próbując podsumować rok mojej pracy w Strachówce. Kim ja jestem i kim chcę być dla moich wychowanków? Czy coś się we mnie zmieniło przez ten rok? Co chcę zrobić dla siebie i dla nich w ciągu kolejnego roku?


Bogactwo metod

Rozpoczynając niedawno kurs kwalifikacyjny  przygotowania pedagogicznego, usłyszałam, że młody nauczyciel chłonie od sowich kolegów, ze szkoły jak najwięcej, nasiąka tą mądrością jak gąbka. Później przychodzi czas na dawanie czegoś z siebie. W ciągu ubiegłego roku obejrzałam i nauczyłam się wielu aktywnych metod pracy z uczniami, motywowania ich, wspierania ich w rozwoju osobowości oraz wychowywania. Każdy z nauczycieli tu pracujących ma swoje pasje, próbuje zaszczepić je wśród uczniów. Interdyscyplinarność i wzajemne wspieranie się w podejmowanych działaniach pomaga uczynić je efektywniejszymi i ciekawszymi dla uczniów i całej społeczności szkolnej. Te bezcenne doświadczenia, rozmowy i obserwacje pomagają mi budować własny warsztat pracy. Przebywając w różnych środowiskach, różnych szkołach, muszę powiedzieć, że możemy być dumni ze stosowania oceniania kształtującego, wprowadzania takich innowacyjnych metod, jak questy, debaty oksfordzkie, konferencja open-space, czy word cafe. A także  z tego, że swoją postawą, zdobywaniem nowej wiedzy i umiejętności na kursach i studiach podyplomowych dajemy uczniom przykład uczenia się przez całe życie.

Nauczyciel = wychowawca
Moja sytuacja w szkole jest specyficzna, ponieważ nie prowadzę zajęć dydaktycznych, a opiekuję się uczniami na świetlicy. Stąd stawiałam sobie pytanie: czy mogę siebie nazywać nauczycielem? W świetle prawa, czytając Kartę Nauczyciela, okazało się, że wychowawca  świetlicowy jest nauczycielem. A każdy nauczyciel jest wychowawcą. Jako wychowawca ma do wykonania trudne zadanie, właściwie można by rzec: misję, o której mowa w rozdziale II, art. 6 Karty Nauczyciela:


Nauczyciel obowiązany jest:
1) rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę;
2) wspierać każdego ucznia w jego rozwoju;
3) dążyć do pełni własnego rozwoju osobowego;
4) kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka; 5) dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.
To wielka odpowiedzialność. Na szczęście, podejmujemy ją wspólnie, zespołowo, jako Rada Pedagogiczna. Tylko wspólne, spójne działania nauczycieli i wychowawców, wspierane przez rodziców, mogą przynieść efekty.

Wyzwania

Każdy dzień pracy jest dla mnie wyzwaniem. Jako nauczyciel i wychowawca mam wychowywać i kształcić. Tu znów wracam do wartości, bo nie sposób od nich uciec podejmując ten temat, jakkolwiek patetycznie by nie brzmiał. Człowiek jest jednością ciała, umysłu i ducha. Uważam, że te trzy sfery należy rozwijać. Cenię sobie podążanie za wychowankami, słuchanie ich, towarzyszenie i umiejętne wspieranie w poznawaniu otaczającego świata i w nauce. To też sprawia mi największą przyjemność: patrzeć, jak rozwijają umiejętności społeczne i indywidualne predyspozycje, jak pomagają młodszym kolegom, jak potrafią się nimi zaopiekować, jak biorą na siebie odpowiedzialność pracując przy organizacji szkolnych imprez, kawiarenek, jak ćwiczą wytrwałość, uczą się na błędach. Mogę jedynie być przy nich. Rozmawiać o tym, co ważne, o tym co i w jaki sposób mogą osiągnąć…

Więcej…
Próbując odpowiedzieć na pytanie kluczowe: dla mnie nauczyciel to ktoś, kto kocha dzieci i młodzież i tą miłością kieruje się pracując z nimi; to „ktoś więcej”. Spotkałam kilku takich na swojej drodze i pamiętam ich do dziś, są dla mnie wzorcami. Ja także, kształcąc i kształtując siebie, chciałabym dążyć do tego niedościgłego ideału.