Rodzice
Facebook
Udostępnij
LICZNIK ODWIEDZIN
724938
DzisiajDzisiaj196
WczorajWczoraj516
Ten tydzieńTen tydzień2979
Home Katecheza w Szkole Podstawowej

Pierwsza komunia 2012

Wycieczka do Nałęczowa i Kazimierza Dolnego

Środa 13 czerwca dla klasy II była dniem pełnym wrażeń, ale jednocześnie mieszanych odczuć. Tego dnia wyjechaliśmy na wycieczkę, aby poznać Nałęczów i Kazimierz Dolny. 25 uczniów, bez Bartka i Damiana, których zmogła ospa i inne choróbska, wraz z mamami (a nawet ciocią i babcią) stawiło się, mimo wczesnej pory, bardzo punktualnie. W strugach deszczu wyruszyliśmy o 6.30 na spotkanie z przyrodą, historią miast i ciekawymi nowymi miejscami. Co prawda, trochę baliśmy się, czy pogoda nie zmusi nas do spędzenia wycieczki w nałęczowskich muzeach i czy zobaczymy widoki z Góry Trzech Krzyży, ale w miarę oddalania się od Strachówki niebo się przejaśniało i piękniało. Przez cały zresztą dzień słońce bawiło się w chowanego z chmurami. Na szczęście chmury wygrywały w momencie, gdy my byliśmy bezpiecznie ukryci i oglądaliśmy wystawy.

Zobacz galerię

 

Wspólnota z Bogiem i między nami (?)

Mija miesiąc od I Komunii w Rzeczpospolitej Norwidowskiej (szkoła i parafia). Ten czas zawsze obfituje zarówno w przeżycia i emocje spodziewane, jak i te mniej oczekiwane. W mniejszym stopniu dotyczy to uroczystości i mszy rocznicowej.

 

Każdy rok przynosi nowe doświadczenia, spostrzeżenia, refleksje. Niech będą one pomocne w kolejnym rozdaniu kart przez Opatrzność Bożą. Nie żyjemy na pustyni jakiejś grupy, ani klasy, idą kolejne roczniki i pokolenia. Nie możemy także żyć w izolacji od świata i całego kościoła.

Komunia Święta (Eucharystia) jest zbyt wielką tajemnicą w życiu chrześcijanina, by zbywać ją milczeniem. W tych dniach odbywa się właśnie 50. Kongres Eucharystyczny w Dublinie. Dzięki Internetowi i telewizji kongresy mogą być dzisiaj przeżyciem dla całego świata. Jesteśmy Kościołem Powszechnym, Maria Królowa z Annopola brała udział w takich kongresach (1929 w Kartaginie, w 1930 w pierwszym Krajowym Kongresie w Poznaniu).

 

Hasłem tegorocznego kongresu jest - "Eucharystia: wspólnota z Bogiem i między nami". Jest się nad czym zastanawiać, także w świetle naszych doświadczeń, które nie są – niestety -  najlepsze.

Wysłałem 10 listów/artykulików poprzez stronę internetową szkoły, która jest dzisiaj najbardziej demokratycznym sposobem komunikowania się różnych wspólnot lokalnych. Zmobilizowałem matkę dużej katolickiej rodziny w Ameryce, by służyła pomocą w serdecznym duchowym dialogu (cześć naszych uczniów koresponduje z uczniami jej katolickiej parafii i szkoły) – jej synowie przyjęli niedawno sakrament bierzmowania oraz I Komunię.

 

Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Były natomiast liczne głosy za moimi plecami. Ich jakby rzecznikiem jest (zrobił się, został wybrany?) jakiś anonim, wpisujący komentarze pod moimi postami na blogu. Dzięki temu znam lepiej opinię publiczną? Państwa? W anonimowej i milczącej wspólnocie nikt niczego nie wie (do końca). To nie jest dobry objaw dla jakiejkolwiek wspólnoty: klasowej, szkolnej, parafialnej i gminnej. Dołączam głos/opinie anonimowego rzecznika oraz moje komentarze. Całość jest na moim osobistym blogu. Jeszcze raz chcę Państwa ze swojej strony zapewnić, że zawsze jestem otwarty na publiczną debatę o wszystkich wspólnych sprawach.

***

Anonimowy rodzic - „Obywatelu sam widzisz że nie jesteś niezastąpiony, matki dzieci przed komunią prosiły cie o przygotowanie dzieci do przyjęcia sakramentu eucharystii i czego ich nauczyłeś przez cały rok jednej piosenki. W dniu pierwszej Komunii Św. stałeś przed kościołem a teraz lamentujesz że nie pojechałeś z dziećmi na wycieczkę? A po co, wypiąłeś się na wszystkich a teraz masz jakieś żale. W innych parafiach prawdziwi katecheci nie zostawiają dzieci samych sobie tuż przed komunią i przez to mają szacunek od dzieci i ich rodziców. Ale, u nas w szkole jak do komunii szły dzieci a przygotowywania prowadziła p. B. nikt o niej nie zapomniał, z dziećmi była i na mszy komunijnej i na wyjazdach. Ta kobieta którą tak oczerniasz i oskarżasz o wszystko co najgorsze sama wyciągnęła pomocną dłoń do matek i zaproponowała pomoc choć nikt jej o to nie prosił i nie kłaniał w pas i nie błaźnił jak tobie. Dobrze że choć wychowawczyni poczuła się odpowiedzialnie i nie zostawiła dzieci samych sobie. Jakiekolwiek pretensje i aluzje oraz żale wynikają z pańskiej nieodpowiedzialności, pychy i grubiaństwa. Tak nie postępują prawdziwi katecheci, i nie rób z siebie męczennika.”

Ja - „Katecheta nie jest niepokalanie poczęty, ale nawet wielki tłum anonimów nie jest kościołem Jezusa Chrystusa. Nawet bardzo grzeszny katecheta jest synem Kościoła. Anonim? - Belzebuba? - kto go tam wie. Szkoda. Trzeba się narodzić z ducha, by być chrześcijaninem. Trzeba mieć własne imię i oblicze. Anonim chce zaprzeczyć godności, którą otrzymał na chrzcie świętym? Złą przysługę robi anonim, jako rzecznik jakiejś nie do końca określonej grupy.

Bóg chce mówić (i wzywać) swoje dzieci po imieniu! - tego uczy (każdy) katecheta. Nie anonimów

spytam - pokaż mi, co źle powiedziałem? A jeśli dobrze, to czemu mnie uderzasz złym słowem?”

Anonim - „Jak będziemy mieli takie podejście do katechizacji dzieci to nie dziwmy się że dzieci nie chodzą do kościoła. Jeszcze kilka lat to kościoły będą zamykane jak na zachodzie europy i będą robić w nich dyskoteki albo inne przybytki rozrywki. Za komuny było trudniej żyć ale wiara w Boga była wpajana od pieluch i nie było wymówki że śnieg pada albo deszcz bo ksiądz na religii pytał jaka była ewangelia. A odkąd powstali "katecheci" i nauka w szkole efekty są widoczne gołym okiem. Jak poumierają ludzie teraz mający już kilkadziesiąt lat to w kościołach będzie pusto. A za to będą odpowiedzialni pseudo i samozwańczy katecheci. Od takiej edukacji to powinien być ksiądz lub siostry zakonne. To tak jakby znachor z ulicy wszedł do szpitala i chciał leczyć ludzi.”

Ja - „Dyskusja o religii w szkole, o katechizacji i o nowej ewangelizacji jest wielkim i ważnym tematem w Polsce i świecie. Szkoda, że anonim jest jednocześnie dezerterem z tego pola i w ogóle z życia publicznego. Zamiast pomagać, szkodzi.”

 



 

Rocznica I Komunii / 27 maja 2012

 

Uroczystość rocznicowa po I Komunii wieńczy świąteczny „festiwal eucharystyczny” w większości polskich parafii. Dekoracje w kościołach przeważnie wytrzymują osiem błogosławionych dni. Stroje komunijne wyciągnięte z szaf, także. Do rocznicy przywiązuje się dużo mniejsze znaczenie w katechezie, i słusznie. Ma ona na celu tylko zmobilizowanie dzieci i rodziców do refleksji nad komunią z Jezusem i utrwalenie dobrych nawyków i postanowień.

Uroczystość przebiegła godnie, spokojnie, refleksyjnie właśnie. W tym roku szczęśliwie się zbiegła z wielkim świętem Zesłania Ducha Świętego.

 

Więcej…

 

List do rodziców

Listów się chyba nie wymyśla. Pomysły na listy raczej się rodzą i dojrzewają. Są bardziej mową faktów i przeżyć, niż realizacją własnych zamierzeń. Opowiem zatem, jak się narodził pomysł.

Najpierw jednak przypomnę, że potrzeba nawiązania z Państwem kontaktu ma już dla mnie jawną i oczywistą prawie dwumiesięczną historię. Szkoda, że pozostał to dialog jednostronny (jeśli nie liczyć zapytania ze strony rodziców „czy ja przygotowuję dzieci do I Komunii”). Nauczyłem się jednak jeszcze w liceum, że „niechaj żywi nie tracą nadziei”.

Zredagowałem i opublikowałem na ogólnodostępnej stronie szkoły dziesięć krótkich artykułów o tym, jak wyglądają nasze lekcje religii, co przyświeca i co prowadzi mnie w pracy katechetycznej od 30 lat. Zamieściłem także linki (adresy) do ciekawych stron internetowych związanych z I Komunią i przydatne teksty do oglądania, czytania, śpiewania i modlitwy z własnym dzieckiem.

W pracy wychowawczej, katechetycznej, duszpasterskiej posługiwanie się Internetem jest dzisiaj czymś nie tylko pomocnym, ale bardzo owocnym. Do takiej pracy zachęca nas (katechetów i księży papież Benedykt XVI. O nowych formach głoszenia ewangelii trzeba rozmawiać bez ustanku, także przy okazji uroczystości pierwszokomunijnych.

Pomysł na napisanie listu do Państwa narodził się w ostatni poniedziałek na katechezie w klasie 1-szej pod wpływem filmiku na YouTube i piosenki „Idzie mój Pan”

 

 

Jest to już dość stara piosenka śpiewana często na komunię świętą. Piosenkę polubiłem, filmik nie bardzo, nie jest to mój sposób przeżywania wiary. Dzieci jednak lubią takie obrazki, świecidełka i otoczkę bajkowości w religii, na pierwszym etapie rozwoju życia duchowego (wewnętrznego). Niech rozwija się ich wyobraźnia, niech przyciąga ich do religijnych treści, ale poprzestać na tym poziomie nie wolno. NIE MA WIARY BEZ MYŚLENIA. Nie ma jej także bez rozmowy i poważnego dialogu (z Bogiem, samym sobą, ze wspólnotą kościoła, czasem w szkole, parafii, w świetlicy wiejskiej, sali konferencyjnej Urzędu Gminy... lub w ostateczności w Internecie). Jesteśmy przecież w definicji kościoła czymś więcej niż tylko samorządową wspólnotą mieszkańców.

Na ostatniej lekcji z Państwa dziećmi rozmawialiśmy o konieczności czytania Pisma Świętego. „Nieznajomość Pisma Świętego to nieznajomość Chrystusa (Boga)” (św. Hieronim). Dobrze, jeśli wśród upominków komunijnych znajdzie się odpowiednia dla dziecka wersja Biblii. Pismo Święte musi iść z nami przez całe życie.

Od wielu tygodni krążą po klasie dwa egzemplarze (jeden bardzo już sfatygowany, wszystkie nasze dzieci tak samo przygotowywały się z niego do Komunii z Bogiem) książeczki o błogosławionym Franciszku z Fatimy. Są tam wielkie tajemnice i sekrety, tak dla duszy dziecka jak i dorosłego. Dla mnie też są ciągle żywe. Powtarzam dzieciom modlitwę anioła, którą błogosławione Dzieci z Fatimy przygotowywały się do przyjęcia Komunii z nieba - „Boże mój, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i miłuję Ciebie...”.  To, że wielbienie Boga i dziękczynienie (znajdowanie codziennie dziesiątek powodów, aby Mu dziękować) powinno być podstawą i sztuką katechizowania stało się dla mnie odkryciem właśnie na lekcji religii w poniedziałek, a zaczęło się od lekcji z Państwa dziećmi czekającymi na swoją Pierwszą Pełną Komunię z Jezusem z Nazaretu. Dziękuję.

To nie jest łatwy czas dla mnie i większość z Państwa zdaje sobie z tego sprawę. Są w życiu szkoły i w związku z tym w komunikacji między katechetą a rodzicami trudniejsze lata.

Spraw oczywistych nie należy przemilczać, ani chować pod dywan. W obliczu tajemnicy Eucharystii, w której mają po raz pierwszy w pełni uczestniczyć Państwa dzieci, wszystko musimy poddać pełnemu światłu i zawierzyć Miłosierdziu Bożemu.

 

Katecheta Józef

 

 

 

Czytania biblijne, wiersze, modlitwy i komentarze na I Komunię

Czytania biblijne/liturgiczne na 20 maja są tutaj.

 

***

Podziękowanie rodzicom

Dziecko I

Pamiętasz mamo, kiedy nakreśliłaś pierwszy znak krzyża na czole dziecięcym?

Ty mnie pacierza uczyłaś mówić i kochać Boga całym sercem

Pamiętasz tato, jak w świętą niedzielę brałeś mnie na ręce swoje

i podnosiłeś wysoko w kościele, aby widziały Boga oczka moje.

 

Więcej…

 
Więcej artykułów…
Facebook Slide Likebox