Rodzice
Facebook
Udostępnij
LICZNIK ODWIEDZIN
641239
DzisiajDzisiaj681
WczorajWczoraj683
Ten tydzieńTen tydzień681
Home Katecheza w Szkole Podstawowej

Pierwsza komunia 2012

Biblia i Ty i Rok Wiary

Kl.2

Modlitwa – spojrzenia z miłością na krzyż, i z krzyża na nas. Cała PRAWDA między człowiekiem i Bogiem jest zapisana w Biblii. Wychodzę z dwoma księgami za drzwi, by powrócić, by mnie zaprosili(!) z tymi księgami do klasy. Jedna księga „Biblia (Rodzinna)”, druga „Klucz do Biblii”. Umieszczam je wysoko nad głową, na wysokości krzyża.

 

Słuchowisko PR (Poslkiego Radia) „Stworzenie świata”. Twórcy radiowi, teatralni lepiej to zrobią od nas, dostali do tego talenty i wykształcenie. Człowiek jest drogą kościoła, nie odwracajmy porządku naturalnego do góry nogami, bo w ten sposób dobrej teologii nie zbudujemy (nie napiszemy). Taki mały przykład – a cieszy. Reżyser zaplanował, aktorzy grają, muzyk dba o dźwięk, dzieci w klasie 2-giej w Zespole Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce malują.

W słuchowisku wyjaśniają znaczenie imienia Adam – to człowiek. Biblijna opowieść o stworzeniu świata, to opowieść o relacji Boga i świata i o stworzeniu (w tym sensie) człowieka. Nie dosłowność biologiczno-geograficzno-malarsko... itd. Ma sens teologiczny, a nie przedmiotów szkolnych. Pada w tym odcinku pytanie - „skoro Bóg jest taki dobry, to dlaczego mnie to spotkało, że straciłam - dobrze, że tylko na chwilę - wzrok?”

Obsada:

Krzysztof Kowalewski, Piotr Fronczewski, Krzysztof Kolberger, Kazimierz Kaczor, Wiesław Michnikowski, Gabriela Kownacka, Jerzy Bończak, Jan Kociniak, Emilian Kamiński, Henryk Machalica, Wojciech Malajkat i inni.

Opowiadania są przeniesione w czasy współczesne, co pomaga zrozumieć dzieciom ich sens i ukazuje aktualność Biblii w XXI w. ,,Biblia i Ty" to wspaniały prezent z okazji I Komunii Świętej – zachwalają różni wydawcy i księgarnie religijne http://www.pasterz.pl/sklep/product_info.php?products_id=492.

Gra musi być najlepsza z możliwych, realna i realistyczna w najlepszym wydaniu. Żadnych na niby, podróbek, amatorszczyzny, pozorów i pozorowania życia i przekazu wiary (tradycją jedynie i to nie najwyższych lotów).

 

kl.”0”

Marchewki, warzywa i owoce w koszu i Pismo Święte. Po drodze i w klasie robię zdjęcia, bo jak nie „ CIESZYĆ SIĘ DOBREM” robót przy Orliku i nowym boisku, i w ogóle. Jak to dobrze, że jest jakaś mama z nami, nic nie może się dziać po kryjomu, potrzebni są świadkowie, katechezy są czymś najpowszedniejszym z powszednich, światłem na oświecenie... wszystkich szukających Prawdy.

 

kl.4

Temat -  Być Kościołem = kawałek nieba na ziemi

 

1) To, co dzieje się między człowiekiem i Bogiem jest zapisane w Biblii, czyli Piśmie Świętym

2) To dzieje się na naszych oczach, także na katechezach (lekcjach religii) itp.

3) To jest życie (Życie) i Żywy Bóg

4) Jest PRAWDA!

 

Słuchowisko wkomponowało się także w „wydarzenie katechezy” w tej klasie. Tytuł cyklu słuchowisk „Biblia i TY”. Mogę rozszerzyć na „Bóg i TY”, „Prawda i TY”.

Kilku uczniom pokazuję „żółte kartki”, w myśl zasady „zero tolerancji dla chamstwa”. Nie możemy być bardziej tolerancyjni z nimi, niż sędzia piłkarski. Zasady muszą obowiązywać, by obronić dobro (rozumiem nauczycieli z Suwałk, którzy podali 11 uczniów do sądu, chyba zbyt późno chcieli włączyć proste, jasne zasady, gdy chamstwo zdominowało już zbyt dużą część życia ich szkoły).

 

To jest moja „Wojna i pokój” codzienny/codziennie, w realu i na blogu. Mam też – na szczęście – swoją Jasną Polanę.

 

Przed ostatnim słuchowiskowym dniem stwarzania pytam, czy rozumieją równoległość i równoczesność akcji. Bóg stwarza świat dla każdego z nas dziś, teraz, w tym miejscu życia, w którym JESTEŚMY!

 

Ależ wyszła inkulturacja, ale jesteśmy prowadzeni za rękę, ucho, oczy, serce, umysł... PRZEZ? No! - przez kogo? Przez co? - trzeba nam dorosłym postawić to pytanie z całą mocą (nie tylko w Rok Wiary). Przyjmę w dobrej wierze mądre wyjaśnienie przypadkowości życia. Ale w ogóle trzeba myśleć, by zasłużyć sobie na zaszczytny tytuł homo sapiens?!

 

Kl.3

Mój system wychowawczy ujawnia się przy okazji modlitwy klasowej na początku lekcji religii (katechezy). Panować nad sobą, szanować innych i ich kulturę. Jeśli nie umiem panować nad sobą – pół biedy, można potrenować, a nawet się nauczyć. Ale jeśli ktoś nie chce, to niech zna znaczenie i konsekwencje swego zachowania. Niech nie oszukuje siebie i reszty nas i Boga, nie kłamie, nie trwa w kłamstwie, oczekując nawet akceptacji tego swojego zachowania...

W modlitwie stajesz się człowiekiem duchowym, jesteś Kościołem, stajesz się drogą kościoła, po jakiej Bóg chce iść i być obecny w naszym wspólnym świecie. Plus to, co w innych klasach (się objawiło).

 

Nie ma katechizacji, ewangelizacji bez inkulturacji! Zainwestowałem 2.40 z WAT- em w ściągnięcie tego odcinka z „chomikuj.pl”. To była świetna inwestycja, wyznałem księdzu na przerwie, że sam jeszcze wszystkich wątków i aspektów, wymowy tego słuchowiska nie ogarnąłem, odkrywa się ono w miarę potrzeb grupy, klasy, na miarę szczerości własnych pytań :-)

 

Biblia i Ty, nie jak bajkowy opis, i bajkowy Adam i Ewa.... Teologia stwarzania, a nie...

 

Przemawiają, grają, uczą (transmitują prawdę) nie tylko nasze funkcje (strukturalizm opacznie), ale nasze wyposażenie bytowe, nasze naturalne talenty i zdobyta (wyuczona) wiedza, rozwinięte sprawności. Nie odsuwajmy tego naturalnego boskiego(!) mechanizmu z naszej praktyki codziennej. Łaska może budować na naturze, nie może jej ignorować. Można i trzeba być podejrzliwym wobec takich kanałów łaski, które lekceważą boskie obdarowania naturą tego świata.

 

Kl.1

Boże! - jak oni słuchają. Najlepiej ze wszystkich dotychczasowych klas. Oczywiście w mniejszej dawce. Tyle, żeby było w sam raz i z przerwami na pytania-dialogowe.

 

Katecheza? Lekcja religii? - to zająć ich czymś duchowym, Bogiem. Najlepiej prosto z mostu, zgodnie z talentami danym przez Stwórcę w ramach jakiejś żywej wspólnoty (inkulturacja głupcze!).

 

Kl.6

T: Religia jest Życiem

 

1) To się dzieje naprawdę wśród nas.

2) Jest Prawda!

3) Religia, wiara, modlitwa = życie, także lekcje religii = REALIZM!

4) Bóg i Ty. Biblia i Ty. Religia i Ty. Prawda i Ty.

 

Ot, takie radiowe mistyczne ujęcie. Bóg wszędzie i zawsze. A co my robimy z naszą wiarą? Obrazkową bajkę dla (nie)grzecznych dzieci. Często - niestety – jest to infantylizm. Infantylna wiara (religia) jest przeszkodą dla rozwoju wyższej kultury. Jest też realnym problem Polaków 2012 (czyż nie jest często źródłem innych problemów, nie tylko osobistej i rodzinnej, ale i społeczno-politycznej natury?).

Czy zechcemy (będziemy) rozmawiać o wierze poważnie, poważnej, prawdziwej w naszych rodzinach, parafiach i stowarzyszeniach, które wszak powołują się chętnie na tzw. wartości chrześcijańskie?!

 

Kl.5

Rozmowa z księdzem proboszczem w pokoju nauczycielskim – nie tylko w zakrystii :-) - nakierowała ostatnią godzinę katechezy na Rok Wiary. Że zacznie się 11 października w Watykanie, we wszystkich katedrach świata, i naszej św. Floriana na Pradze, i we wszystkich kościołach parafialnych, misyjnych... INKULTURACJA WIARY WE WSPÓLCZESNYM ŚWIECIE CAŁYM (jak w Koronce do Miłosierdzia).

 

A co Ty możesz zrobić? Szukaj materiałów w Internecie, drukuj je, przynieś do szkoły, rozmawiaj ze swoimi koleżankami i kolegami (twórzmy taką modę, modę na rozumną wiarę, na wiarę i rozum), rozlepiaj plakaty, a przede wszystkim zmobilizuj siebie i swoja rodziną, by przyjść na MSZĘ INAUGURACJI RW'2012 (ksiądz ogłosi szczegóły). To od każdego z nas zależy obecność i kształt wiary w życiu tzw. wspólnoty lokalnej mieszkającej, pracującej, uczącej się, modlącej w Strachówce (w szkole, parafii, gminie...).

 

Zakończyłem/liśmy modlitwą o zesłania: Niech ten Rok będzie działaniem Ducha św. w każdym z nas... Niech zstąpi na nas, na nasze wspólnoty i odnowi oblicze całej ziemi.

 

Katechezy 1 października

 

Kl.2 (9)

„Spojrzeć na nich z miłością”

 

Nasza modlitwa na początek jest taka (czyli taka, jak katecheta poprowadzi :-) - „Spójrzmy na krzyż z miłością. Jezus zawsze patrzy na nas z miłością. Modlitwa to patrzenie na siebie z miłością, my - na Boga, Bóg - na nas”.

 

Po modlitwie dużo trudnijesze zadanie - „usiądźmy w ciszy po modlitwie, bo jesteśmy kościołem”. Bunt się podniósł - „nie chcemy być kościołem, niech pan sobie będzie kościołem, a my jesteśmy ludźmi”. Nie jest mi do śmiechu, słyszę głos marnej pop-kultury.

 

Wypisałem na tablicy wielkimi literami - „JESTEŚMY KOŚCIOŁEM”.

Dopisywałem kolejne bieżące informacje (fakty religine):

różaniec, godz.16.00

msza szkolna niedzielna, godz. 10.30

wobec rosnącego oczekiwania na ładny obrazek do malowania, dodaję jeszcze fakt kalendarzowy „1 października, św. Teresy, Tereską zwanej, doktora Kościoła i róże”

 

Boże prowadź! Nie daj mi się zepchnąć z dróg Twoich przez natrętnych intrygantów, którzy zbierają się i radzą za plecami, jak się mnie pozbyć. Skutki ich obecności  i działalności (także konspiracyjnej) są widoczne gołym okiem. Nieufność, podejrzliwość w życiu publicznym, brak dialogu między mieszkańcami (nawet najbardziej wykształconymi).

 

Kl.5 (4)

Swoim brakiem ludzkiej odpowiedzi sprowokowali ciąg zdarzeń. I nawiązanie do „wiara rodzi się ze słuchania” i pytania księdza w kościele na mszy szkolnej niedzielnej i opisu sytuacji, aż po sprawę podręcznikow.

Było tak:

 

idę na koniec, staję nie zasłaniając nikomu krzyża Jezusa, czekam i czekam i czekam na cisze. I nic. Idę na przodek i pytam, dacie cisze początku (rozpocząć modlitwą), czy mam iść po wychowawcę? Pytam raz, drugi, tzeci. I nic (myślałem, że powiedzą tak lub tak i będzie można zacząć). Ani słowa, więc nie mam wyjścia, nie robię z gęby cholewy. Na korytarzu spotykam DyrKa, więc nie będę przeszkadzał wychowawczyni w jakiejś innej klasie. Chodźże DyrKa i zaświadcz. I znów pytam, czy ktoś opisze Dyrce sytuację. Nic. Więc muszę ja. Tu nastąpiła perora dyrektora.

Dalej już poszło. Wszystko bez nerwów, podnoszenia głosu, Bogu dzieki, obyło się tym razem. Ale problem gdzieś głęboko tkwi. Oni nie uważają się za partnerów naszych, a my... co zrobić, by przywrócić, a może ustanowić NORMALNOŚĆ. Ty masz prawo do głupiego zachowania (od czasu do czasu), ale BĄDŹ PODMIOTEM SWOJEGO RAZ GŁUPIEGO RAZ MĄDREGO – ALBO TRZY DO JEDNEGO (na korzyść mądrości) – ale nie bądź manekinem, brr! bo to jest najgorsze w tej całej grze nazywanej szkołą.

 

Na koniec starczyło czasu, by poruszyć kwestię podręcznków, skoro odzywają się głosy (odezwał na razie jeden, ale na pewno po jakiejś naradzie, jeśli było inaczej – przeproszę!). - Czy chcecie podręczników, tzn. czy wasi rodzice chcą wdac kolejne parę złotych na coś, co wielkiego pożytku nie przynosi? WIARA RODZI SIĘ ZE SŁUCHANIA. Ko nie chce słuchać, to i podręcznik munie pomoże. A zrsztą za chwilę będzie zainstalowane WiFi w szkole i będziemy mieli podręcznik wielki jak cały świat! Mnie też namawiali,żebym naisał swój podręcznik do religii, ale ja NIE. Piszę go całym życiem, każdą godziną  lekcyjną (porażkami także), pisze o na swoim blogu (dzienniku duszy, dzienniczku itd.).

 

Komu zależy na pogłębieniu wiary na pewno przyjdzie dzisiaj na Różaniec w kościele (w dowolnej parafii). A co do słuchania i gotowości odpowiadania na szere proste pytania, to dała nam lekcję lekcja dzisiejsza i wczorajsza w kościele, gdy też mało kto chciał odpowiedziec na poważne pytani księdza od „ambony” - „kto ma Internet w domu?”. NIEUFNOŚĆ I ZAMKNIĘCIE NA DIALOG AŻ BUZUJE U NAS.

 

Kl.6 (4)

Temat – JesteśmyKościołem (jak widać klasa 2-ga była rozstrzygająca w konkursie na temat :-)

 

niedzielna msza szkolan (tradycja II RP)

różaniec, www … karmelitanki, „Carmel”, trzech wielkich świętych z karmelu i ich znaczenie dla całego chrześcijaństwa i ludzkiej Kultury, tytuł Doktora Kościoła itd.

co ma to z nami wspólnego? -  klasa (część) i szkoła koresponduje ze szkołą i parafią św. Teresy (dzisiejszej, „Małej”, z Lisieux) w Lincoln, Ne, USA

jak to wszystko się wiąże? W tytule lekcji! Tytuł spina klamrą. Jeśli ktoś się trochę więcej zastanowi i zrozumie choć trochę tajemnicę kościoła (bycie kościołem i w kościele) - przed tym otworzą się wrota ogromnych, świętych, tajemniczych i jawnych, objawionych spraw tego świata i wieczności.

Co do mszy szkolnych, to były tradycją II RP. Moja Mama chodziła na takie, gdy była dzieckeim, i wujek i ojciec i... Szkoły chodziły ze sztandarami i w mundurkach jeśli miały.

 

Zaśpiewaliśmy „zdrowaśkę” na koniec prosząc św. Teresę, Doktora Kościoła, by pomogla nam zrozumieć tajemnicę, że i my jesteśmy kościołem, aby znaleźć jeszcze jedną ścieżkę do szczęścia osobistego, rodzinego, klasowego, szkolnego itd. Żeby naprawdę stac się homo sapiens (tak, naprawdę wierzę, że stajemy się nim dopiero chyba wtedy w pełni, bo nikt nigdzie indziej „pełni nie ma w ofercie” x.prof.AD... ;)

 

Przywracanie normalności?! - następuje wśród nas? Chyba tak!

 

 

Kl.3 (7)

Chwila cudownej łaski została mi dana, czekając aż przyjdą z zupy, słucham „Guadalajara prayer” i „Pomyłuj mnia Boże” z szemrzącą wodą potoku, a z kieszonki zielonej bluzki polo spoglądał na mnie - wyzierał - różaniec-plecionka sznurkowa ze Lwowa, od świętego Jura. Staję się powolutku prawo-sławnym религиозным, byciem kościoła zaiste ekumenicznego, odnajdującym się tylko w Chryście, a nie w jakichś nie wiadomo czym i co z nakazu? ludzkich jeno tradycji? gdzie nigdy ludzie nie bywali?!

 

Moja modlitwa stała się ich modlitwą, nie wyłączałem, dołączałem ich, jak wchodzili, stawaliśmy się kościołem... jako staliśmy się w szczerych intencjach naszych rodziców, chrzestnych, całego kościoła, który był świadkiem naszego chrztu... obyśmy jeszcze „tylko” poznali i uwierzyli z mocą całego dostępnego nam rozumu!

 

Kl.1 (3)

Zmęczenie komplikuje często dobre i najlepsze postanowienia. A to coś z klasą, a to z gniazdkiem elektrycznym, a to z zasobami internetowymi... a to, a to, a tamto. Zmęczenie osłabia kocentrację dobrej woli i postanowień „patrzenia z miłością na nich i na ponad wszystko”.

Ale mam jednak świadomość - i dostalem już dzisiaj jej bardzo dobre potwierdzenie – że sprawy się dzieją na wielu poziomach. Ufff! - co za szczęścię. Całe szczęście? I na koncie ks. prof. AD, w rozmowie o religii i kulturze, o tym, jak człowiek ma być drogą kościoła i w postach/powinszowaniach światecznych terezjańskich dla Lincoln, z wdzięcznością za ich szkołę i parafię i wiarę świętej Teresy. I z prośba o modlitwę.

 

Złe nastawienia i namawianie się przeciwko szkole i poszczególnym nauczycielom daje się odczuć. I nie sposób uzdrowić sytuacji nie mówiąc o tym, tak jak nie można w historii kościoła przemilczeć okresów prześladowań i Colloseum, przeciwnie, zawsze trzeba mieć je w świadomości (Krzyża) dlatego bł. Jan  Paweł II zapoczątkował w nim Drogę Krzyżową. Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli, a nie – przemilczycie prawdę i dojdziecie do władzy nad innymi.

 

 

Kl.4 (0)

Prawie wszystko to samo, z tą różnicą, że kończymy wspólnym śpiewem piosenki księdza Pawła Szerlowskiego, powtarzając zwłaszcza refren „Bóg jest miłością”.

PS.

W nawiasach przy każdej klasie zanotowałem ilu uczniów (z naszej parafii) było na mszy szkolnej niedzielnej, by uwidocznić, zachęcić, odwołać się do „ducha klasy” i do wszystkich rodziców, nauczycieli, babć-dziadków-mieszkańców... Żadnego przymusu, broń Boże.

 

 

II Tydzień Wychowania - msza

Dziękujemy za wspólną modlitwę w kończącym się II Tygodniu Wychowania.

 

 

 

II Tydzień Wychowania na katechezie w RzN

Tydzień Wychowania ma związek ze świętem patrona polskiej młodzieży, św. Stanisława Kostki (18.9). Cyprian Norwid był przy grobie świętego patrona i napisał o tym wiersz. Nasi uczniowie rozdawali go rok temu na zakończenie I Tygodnia Wychowania po mszy szkolnej niedzielnej.

 

Dzisiaj nie sposób nie przypomnieć motta naszej szkoły - „Kto pracował na miłość, ten potem z miłością pracować będzie. To jest szczęście prawdziwe, tutaj innego szczęścia nie masz”, które jest fragmentem innego wiersza Poety „Monolog” (Modlitwy idą i wracają...).  Wiele norwidowskich szkół ma motto z Promethidiona „Piękno na to jest...” i może też rozważa jego sens w tym tygodniu.

 

 

W jednej z klas wywiesiłem na tablicy pod tematem o II Tygodniu Wychowania mini-ankietę:

- co to jest wychowanie

- gdzie się dzieje

- jaka sytuacja, zdarzenie zrobiło ostatnio duże wrażenie (opisz jak obrazek)

- co byś/cie wymyślili/zrobili w / i dla szkoły (klasy) w tzw. tygodniu wychowania (bo jak świętować np. Boże Narodzenie to wiemy)

Niewiele usłyszałem w odpowiedzi (a czego się spodziewać): że to opieka i nauczanie dzieci dzieje się w domu, klasie i szkole. O kościele nie wspomnieli.

Józef, katecheta

 

Być na „Tak"

 

Rok temu zacząłem, z konieczności, publikować na szkolnej stronie internetowej notatki (zapiski) po katechezach. Była to próba zobiektywizowania (i zaproszenie do obiektywizacji) konfliktowych spraw wokół I Komunii w ówczesnej klasie 2-giej.

Dzisiaj, w nowym roku szkolnym 2012/13 – i nowego wyzwania 1-szo komunijnego i nie tylko - potrzeba obiektywizacji się nie umniejszyła. To sprawa naszego życia i śmierci we wspólnocie lokalnej (szkoła, parafia, gmina). Więc kontynuuję tę praktykę jawności od pierwszego przepracowanego (w pełni) dnia. Ja nie z soli, ani z roli. Znam owce swoje i swoje słabości i moc, co z Wysoka. Fides et ratio.

Kl.2

Temat: Co musi być na każdej lekcji religii?

Odpowiedź klasy:

1. cisza

2. modlitwa

3. Bóg w naszych myślach, sercu, duszy...

4. Rysunek, film, piosenka itp.

Rozstawiam sprzęt, szukam w plikach, znajduję „Barkę”, z Karolem Wojtyłą w kajaku, na tym samym szlaku, co my tydzień temu.

„Patrzcie dzieci, patrzcie uczniowie - Wasi nauczyciele są tu, o tam!, za papieżem, na tym samym jeziorze, w tych samych szuwarach, na szlaku tych samych „Tajemnic światła” :-)”

Od początku dają o sobie znać i już są te same radości i problemy: z radości - takie właśnie odkrycia, z problemów - rozwijanie i zwijanie kabli, spadające ekrany zrobione z mapy i magnesy mocujące... itd. Skoro szkoła nie załapała się do „cyfrowej akcji” szkolnictwa polskiego 2012, takich i pochodnych problemów nam nie ubędzie.

Szukam pomocy dla katechetów wszystkich sal i szkół w necie, na Fb, niczym MIVA dla misjonarzy. Rusz się perypatetyku... cyfrowo dzisiaj.

Mam okienko, bo nie mogę iść do „zerówki”, dopóki koleżanka Mirka nie opanuje sytuacji i nie oswoi się po szkolnemu jej nowa grupa.

Nie mogę też w tym czasie jakoś bardziej się przygotować do kl.4, bo nie mogę mieć gotowców, tylko ramy do wypełnienia! - z nimi.

Kl.4

Ale u nich zgrzytnęło. Więc doszedł zapis, motto pod tematem początku - „Kto łamie zasady, niszczy lekcję, klasę, 'Boga z nami' i świat”.

Cedzenie i przetaczanie śliny między zębami jest czynnością obrzydliwą. Cedzący nie chciał skorzystać z mojej prośby, by poszedł do łazienki załatwić tę potrzebę, więc się nie ujawnił, ale wejście wychowawcy pomogło i wyszli, na rozmowę.

Gdy spytałem klasy, czy oni to lubią, wszyscy byli przeciw - „więc dlaczego mu pozwalacie, on to robi dla was, chce się wam podobać!” Powiedzcie sobie na godzinie wychowawczej, otwarcie „raz przecie”, co lubicie, czego nie itd. TAKIE PATOLOGIE - TO NIE JEST TYLKO PROBLEM NAUCZYCIELI.

Nie zobaczyli więc tego, co miałem dla nich przygotowane, tak to jest. Za to na tej lekcji, w tej klasie, odkryłem nowatorską wymowę dla siebie faktu, że „nie mam górnego garnituru dentystycznego w komplecie?” - tego nie widać, gdy staniesz za uczniami, na końcu każdej klasy, by krzyża i Boga im nie przesłaniać.

Kl.3

Podobnie, inaczej? Grzesiek niszczy ławkę, wpisałem mu to do zeszytu, może nie wyrzuci, kalsa jest świadkiem. Wyrzynał coś w listwie, choć ja byłem o pół kroku za nim podczas modlitwy! Niech się zajmą sobą na godzinie wychowawczej.

Potem chciałem coś szybko z Internetu ściągnąć i przynieść o Pierwszych Piątkach Miesiąca, bo jutro, ale nie tak łatwo znaleźć. Zostało mi poprzestać na słowie i modlitwie w tej intencji. Ciekawe, ile/ilu ich przyjdzie?

Kl.1

Nareszcie w sali z Internetem, OHP, ekranem - jak trzeba i jak być powinno w 2012 w każdej polskiej szkole, klasie!!!

Zatkało mnie dziecię, arogancją nieświadomą, wyuczoną (w tym wieku?), aż co-nie-co głosu uniosłem, by się u niego nie rozwinęło w chroniczną chorobę, rozum mu wróciło, wstał (bo wcześniej, „po co – pytał i siedział dalej”, przeprosił, więc usiadł z powrotem.

Czym się lekcja religii różni od innych? - zagadnąłem zbyt górnolotnie, jak się wnet zorientowałem. Chciałem więc dać przykład, ale nie tak łatwo znaleźć pozytywne przykłady lekcji religii w necie. Wpisałem na Youtube „lekcja religii”, ale to droga donikąd? Choć „jezuicką próbę katechetyczną” polecam. Dla dzieci sprawdzaja się zaś „Teledyski Ziarno” biskupem Antonim Długoszem (za biskupa AD 2012 – dziękujemy Ci Panie).

I ziarno z Opoczna. Przy biskupiej interpretacji znanych piosenek dzieci z klasy pierwszej w Strachówce także chcą tańczyć.

No to już na koniec, chciałem jeszcze zrobić „rozpoznanie ogniem” filmem o Jezusie. Oglądali ok. 5 min. w skupieniu en bloc, ale na pytanie „kto chciałby jeszcze” zdania były mocno podzielone. Jak dla mnie zbyt mocno podzielone i zbyt lekko(ważnie) wyeksplikowane. Dziwne znaki mi dajesz Boże. Od tego samego, aż trzy razy:

1) przedwczesną i przesadną irytację na pytanie „kto potrafi przeczytać z-i-a-r-n-o”

2) wstań - „a po co”

3) nie chce tego filmu

Kl.6

Lista punktów, bez których nie może być lekcji religii ustalili takie:

1) cisza

2) modlitwa

3) zainteresowanie

4) film, piosenka, rozmowa, tekst, scenki itd.

5) zeszyt

Lista piękna, wynikowa. Z ciszy – modlitwa, zainteresowanie ma zaspokoić film itd. Zeszyt – by utrwalić owoce pracy.

Ale z realizacji zapisanych punktów wyszła kicha.

A u mnie bunt prawie straszny – SZKOŁA NIE MOŻE BYC BEZBRONNA WOBEC TYCH, KTÓRZY JA (NAS – KLASĘ, LEKCJĘ...) NISZCZĄ... SZKOŁA NIE MOŻE DAĆ SIĘ NISZCZYĆ – TERRORYZOWAĆ – PRZEZ PATOLOGICZNE ZACHOWANIA (CHORE) JEDNOSTEK.

Kl.5

Kiedy idąc z ciekawością „jak będzie w kolejnej” już zacząłem się zastanawiać nad swoimi zdrowymi zmysłami, następna lekcja mnie otrzeźwiła. Klasa 5. Była taka cisza przez moment początkowy, ten sam moment co w kl.6, że poczułem się zdrowy na ciele i umyśle. Ba! - było w tym doświadczeniu dużo więcej! BÓG PRZEŚWIECAŁ. I lekcja poszła wspaniale.

Aha! - więc to nie ze mną jest coś nie w porządku.

Wspaniale? - no tak, skoro we wprowadzeniu/medytacji do modlitwy pierwszego (i każdego) początku wyskoczyły słowa, że modlitwa to zjednoczenie z Jezusem - pragnieniem, ciekawością (naturalną), wyobraźnią, wychowaniem w rodzinie itd. wszystkimi osobowymi możliwościami poznawczymi i aktualizującymi nasz osobowy byt. Oczywiście, w prostszych słowach, ale ich nie utrzymałem w pamięci. Jedynie sam FAKT.

To odkrycie Jezusa w nas, takie samo głębokie pragnienie miłości, zbawienia.... (On Zbawiający, my zbawieni, of course, ale pragnienie tożsame z natury, istoty, jeśli kto tak woli, z Bogiem Człowiekiem).

Wychodząc po lekcji, dwie dziewczyny przepraszają za coś, czego chyba nawet nie zauważyłem,  bo nie było wcale źle. Choć przecież może być tak i siak w każdej klasie, każdego dnia i na dowolnej lekcji :)

Wyszli, zostałem, notuję. Chce się aż zostać w cichnącej szkole i notować dobro. Ile go dzisiaj było, było, było, wiele, wiele, wiele!!!

Sto lat i Beati śpiewaliśmy, Beacie, co dziś i jutro obchodzi imieniny. I ksiądz zauważył, że na każdej prawie przerwie schodzimy się i na żywo dzielimy sprawami wynikłymi na lekcjach, korytarzu, w klasach. My już tego nie zauważamy, jako wielkiego dobra. Potrzebne jest nam (wszystkim) spojrzenie nieuprzedzonymi oczami, jeszcze jakby z boku, choć już na całego, w sercu spraw. W tym roku bogactwo takiego spojrzenia jest potrójne. Ale szansa!

Czy jednym wielkim dobrem nie jest to, że jesteśmy szkołą, która stała się normalnym życiem, a nie jakimś projektem społecznym, czy realizacją zapisów ustawowych. Samo życie, w którym każdy pełni swoją rolę. Różne powołania i te same powołania, ale jeden cel. Jaki? Rzadko o tym rozmawiamy.

I na koniec propo, propolis?, lub nie a propo(li)s, zapisane już w samochodzie, w drodze powrotnej, ale głęboko odczute za dnia w szkole – jak to się niesamowicie czuje, gdy obok jest ktoś, kto uzgadnia swoje działania i wszystko tylko z Bogiem, w pierwszym rzędzie, a nie z takimi-siakimi ujęciami i zapisami nauk społecznych, projektów (Broń Boże politycznych), psychologicznych i nawet innych, o człowieku.

Soli Deo! - i świat  normalnieje. Także innym, innych, w tzw. Drugim, w wymiarze społecznym. Integralnie.

 

 
Więcej artykułów…
Facebook Slide Likebox