Rodzice
Facebook
Udostępnij
LICZNIK ODWIEDZIN
974129
DzisiajDzisiaj713
WczorajWczoraj1220
Ten tydzieńTen tydzień2968
Home Sport KOSZYKÓWKA TŁUSZCZ

KOSZYKÓWKA TŁUSZCZ

05.12.2014R.

Uczestnicy: Bartłomiej Przybysz, Mateusz Łukasiewicz, Konrad Miller, Jakub Damętka, Eryk Kosiński, Rafał Skowerski, Jakub Wielgo, Radosław Gańko.

Są takie dni w życiu moim, i pewnie każdego z nas, których nie za bardzo rozumiem, gdzie każdy krok, jest krokiem niepewnym i chwiejnym, gdzie wszystko dzieje się jakby gdzieś poza mną, poza ojczyzną mojego rozumienia, gdzie każda minuta złośliwie gra mi na nerwach, wystawiając mnie na ciężkie próby, robiąc mnie w konia, czyniąc niewolnikiem ślepego losu, stylizując na osła. Każdy chce być ważny, nawet los. Na szczęście nic nie dzieje się bez przyczyny. Podobnież.

Turniej miał być w Mokrej Wsi, tam też pojechaliśmy, ale przeniesiono go do nowej, ekstra hali w Tłuszczu. Nas niestety nikt nie poinformował o tej zmianie. Nie dziwne, bo przecież jako Szkoła Podstawowa nigdy jeszcze na zawodach w kosza nie byliśmy i pewnie nikomu to do głowy nie przyszło, że właśnie akurat dziś zachciało nam się być. Takie rzeczy się zdarzają, a nawet gorsze, wystarczy obejrzeć sobie jakiekolwiek wiadomości albo chociaż film, który opiera się o fakty.

Szybko pojechaliśmy do Tłuszcza, gdzie przydzielono nas do grupy z Tluszczem, Miąsem i Mokrą Wsią.

Po bardzo dobrej grze, w drugim meczu, bodajże z Mokrą Wsią, dowiedzieliśmy się, że nie gramy zgodnie z regulaminem, gdyż-ponieważ w regulaminie zespoły miały składać się z dwóch piątek, które mają grać oddzielnie i po jednej kwarcie na przemian. Nas było 8 i zmienialiśmy się, jak to zwykle się na tego typu zawodach zmienia.

Po naradzie zostaliśmy zdyskwalifikowani, ale w fazie grupowej mogliśmy grać dalej, tyle co nie przyznawano nam za te mecze punktów, a drużynie przeciwnej przyznawano walkowera. Regulamin jest regulaminem i tyle. Nie ma co dyskutować z regulaminem.

Wyniki w grupie:

Tłuszcz – Strachówka 14 - 12

Mokra Wieź - Strachówka 12 – 14

Miąse – Strachówka 06 – 16.

Gdyby nie to małe nieporozumienie mogliśmy grać o trzecie miejsce. Gdyby nie kiepska skuteczność rzutów spod samego kosza, gralibyśmy w wielkim finale. Gdyby……gdybanie? Rzecz ludzka.

Generalnie, chłopaki grali kapitalnie!! Mnie osobiście miło zaskoczyli. Siebie samych też – tak mówili.

Minusy – mogliśmy znać regulamin, mogliśmy grać o medale, słaba skuteczność.

Plusy – byliśmy na nowej, bardzo dużej hali, poznaliśmy miejsce zamieszkania regulaminu (taka strona internetowa), graliśmy bardzo dobrą koszykówkę.

Może i nas zdyskwalifikowano, owszem, jako drużynę. Ale nie zdyskwalifikowano naszego doświadczenia i poczucia humoru. Hehe.

Krzysztof Załęski

 

 

 

 

 

 

 
A- A A+

This text will be resized

Facebook Slide Likebox