Rodzice
Facebook
Udostępnij
LICZNIK ODWIEDZIN
673936
DzisiajDzisiaj583
WczorajWczoraj663
Ten tydzieńTen tydzień1815
Home WF z klasą Liga Mazowiecka – Karate Kyokushin

Liga Mazowiecka – Karate Kyokushin

09.03.14r. Radzymin

To był niezwykły dzień! Każdy dzień jest niezwykły! Kolejnym krokiem naprzód. Nawet jeśli idziemy tyłem, to idziemy do przodu.

Słońce rozlane na niebie, delikatny przymrozek, który ziemię czynił posiwiałą i wszystko co na niej stoi, leży, spoczywa, trwa. Do tego rower i ćwierkające ptaki . Ćwir – ćwir! Tak zaczęła się niedziela. W głowie przebiegła myśl w nuty, melodię ubrana – „Kiedy ranne wstają zorze…”.

Do rzeczy! Filozof ze mnie żaden, więc po co ta filozofia, gra słów? Hehe! Mowa ludzka jest czasami jak brzęczenie muchy.

 

 

Na turnieju w Radzyminie wystąpiło 156 zawodników z 14 klubów z województwa mazowieckiego. To już nie zabawa, nie przelewki. Tu trzeba było nie byle jakiej odwagi, tupetu, żeby wyjść z własnego podwórka, „śmieci” i walczyć. Od nas ze szkoły pojechało trzech rycerzy : Patryk Kaczorowski , Mateusz Łukasiewicz i Kuba Wójcik. Wahał się Radek Gańko, ale coś mu wypadło i w końcu nie pojechał.

Każdemu coś może wypaść. Mi na ten przykład wypadło dużo włosów, a te, co zostały, wcale nie są tam jakieś wyjątkowe, wiecznie rozczochrane. Bagatela.

Naszych zawodników przywieźli i wspierali rodzice. O to chodzi. O to Polska walczyła. Na łamach Worda pozdrawiam. Chińczyk z kurami w pięciu smakach był wyśmienity.

Każdy z chłopców trafił do odpowiedniego rocznika i odpowiedniej kategorii wagowej. Wszyscy, jak jeden mąż wygrali swoją pierwszą walkę, drugą zaś nieznacznie przegrali. Kuba z tego wyszedł najlepiej, bowiem w wyniku takiego rozwoju sytuacji, zajął trzecie miejsce i musiał się pofatygować z wejściem na podium , co nie każdy lubi – hehe! Swoją drogą, to fajnie, że Kuba wrócił na treningi i jeszcze ściągnął brata, któremu też w żyłach płynie krew, a nie tam jakaś woda, muszynianka.

Ja nagrywałem filmy i przybijałem piątki. Spotkałem Senseia z Ostrołęki, też – hehe – bez włosów, ale przynajmniej nie rozczochrany. Proszę jednak nie myśleć, ze w tym mieście są tylko „łysi”. Nic bardziej mylnego. Przy uścisku dłoni w oczach mieliśmy jedno - „Patrz, jaki ten świat mały”. Będzie na filmie, ponieważ sędziował walki. Też pozdrawiam.

Czekamy na dalsze zapisy nowych, utalentowanych łamaczy desek!!! Ichi…ni….san….shi…go…..100 pompek!!

Osu!

Krzysztof Załęski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Facebook Slide Likebox